2 marca 2026 roku to data, po której żadna giełda kryptowalut ani kantor w Polsce nie będzie mógł legalnie wysłać USDT czy USDC z platformy. Na żaden portfel. Stablecoiny nie wychodzą z giełdy. Totalny zakaz wypłaty stablecoinów.

Nie dlatego, że ktoś tak chciał — ale dlatego, że Europejski Urząd Nadzoru Bankowego (EBA) tak zdecydował, a Polska nie zdążyła się do tego przygotować.

Dlaczego zakaz jest totalny?

Europejski Urząd Nadzoru Bankowego wydał w czerwcu 2025 roku opinię nr EBA/Op/2025/08, a 12 lutego 2026 roku uzupełniającą opinię o priorytetach nadzorczych po zakończeniu okresu przejściowego. Te dokumenty fundamentalnie zmieniają zasady gry.

Sedno jest proste: stablecoiny takie jak USDT i USDC to nie tylko kryptoaktywa — to jednocześnie pieniądz elektroniczny. Artykuł 48(2) rozporządzenia MiCA wprost stwierdza, że tokeny e-money (EMT) są uznawane za pieniądz elektroniczny w rozumieniu dyrektywy PSD2. Mają podwójną naturę — są kryptoaktywem pod MiCA i jednocześnie „funduszami" pod PSD2.

I tu jest kluczowy punkt:

Każde wysłanie stablecoina z platformy na portfel — jakikolwiek portfel — to „transfer kryptoaktywów na zlecenie klienta" (art. 3(1) pkt 26 MiCA). A transfer EMT na zlecenie klienta to usługa płatnicza pod PSD2.

Weźmy konkretny przykład. Przychodzisz do kantoru kryptowalut z gotówką. Kantor wymienia Twoje złotówki na USDT. I teraz kantor wysyła te USDT na Twój portfel. Ten jeden krok — wysłanie USDT na portfel — to transfer EMT na Twoje zlecenie. To jest usługa płatnicza. I żeby ją legalnie wykonać, kantor potrzebuje licencji instytucji płatniczej (PI) lub instytucji pieniądza elektronicznego (EMI).

Sama licencja CASP pod MiCA nie wystarczy.

Nie ma znaczenia, na czyj portfel idą stablecoiny. Liczy się jedno: platforma wykonuje transfer EMT na zlecenie klienta. Transfer z platformy = usługa płatnicza. Bez wyjątków.

Co jest zakazane, a co dozwolone?

EBA wyraźnie rozgranicza:

❌ ZAKAZANE bez licencji PI (po 2 marca 2026):

  • Wysłanie USDT/USDC lub jakiegokolwiek innego stablecoina (EMT) z platformy na adres poza platformą — na zlecenie klienta

✅ DOZWOLONE bez dodatkowej licencji (wystarczy CASP):

  • Przyjęcie USDT/USDC na platformę — klient wpłaca stablecoiny z zewnętrznego portfela
  • Kupno stablecoinów na platformie — np. sprzedajesz BTC i kupujesz USDC (exchange crypto-to-crypto)
  • Kupno stablecoinów za fiat — np. kupujesz USDT za EUR/PLN (exchange fiat-to-crypto)
  • Trzymanie stablecoinów na platformie (custody)
  • Sprzedaż stablecoinów za fiat — np. sprzedajesz USDC i wypłacasz EUR/PLN na konto bankowe (exchange crypto-to-fiat)
  • Wymiana kryptoaktywów na inne kryptoaktywa — np. USDT na BTC
  • Wypłata BTC, ETH i innych kryptoaktywów niebędących EMT na portfel — działa normalnie
  • Doradztwo, zarządzanie portfelem, plasowanie

Innymi słowy: możesz wpłacić stablecoiny na platformę, kupić je, trzymać, handlować nimi, zamienić na fiat i wypłacić pieniądze na konto bankowe. Jedyne czego nie możesz — to wysłać stablecoinów z platformy na portfel.

Jaką licencję trzeba mieć, żeby wysyłać stablecoiny z platformy?

Żeby legalnie transferować stablecoiny na portfele po 2 marca 2026, firma potrzebuje jednej z trzech opcji:

Opcja 1: Dual licensing — CASP + licencja PI

Firma uzyskuje licencję CASP pod MiCA (na usługi krypto) ORAZ licencję instytucji płatniczej pod PSD2 (na transfery EMT). EBA przewiduje uproszczoną procedurę — można wykorzystać dokumenty z procesu CASP. Ale wymogi kapitałowe się kumulują: minimum 125 000 EUR pod MiCA + wymogi art. 7 PSD2.

Przykład: CoinGate na Litwie w grudniu 2025 roku uzyskała podwójną licencję (CASP + PI) — dokładnie na ten deadline.

Opcja 2: Partnerstwo z PSP

Firma zawiera umowę z licencjonowanym dostawcą usług płatniczych. Transfer EMT wykonuje partner z licencją PI, a CASP obsługuje resztę (exchange, custody). To model, który EBA wprost sugeruje jako rozwiązanie przejściowe.

Opcja 3: Wyłączenie transferów EMT

Firma rezygnuje z transferów stablecoinów i oferuje wyłącznie exchange + custody bez możliwości wysłania EMT z platformy. Klient może kupić USDT, sprzedać go z powrotem za fiat, ale nie może go wysłać na portfel.

Nie ma opcji czwartej. Kto po 2 marca będzie transferował stablecoiny bez jednej z powyższych opcji — łamie prawo.

Jakie grożą kary?

EBA w opinii z 12 lutego 2026 roku wprost mówi: krajowe organy nadzoru mają wymusić zaprzestanie świadczenia usług EMT przez podmioty, które po 2 marca nie mają licencji PI, nie złożyły wniosku o taką licencję lub nie zawarły partnerstwa z PSP.

Rozporządzenie MiCA (art. 111) wymaga od państw członkowskich zapewnienia skutecznych i odstraszających sankcji:

  • Prowadzenie działalności bez wymaganego zezwolenia — polska ustawa (gdyby obowiązywała) przewiduje karę pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 5 lat
  • Sankcje administracyjne — kary pieniężne do 5 mln EUR lub do 15% rocznych przychodów
  • Zakaz pełnienia funkcji kierowniczych — do 10 lat
  • Publiczne ogłoszenie o naruszeniu — naming & shaming na stronie regulatora

Dodatkowo EBA wymaga spełnienia wymogów PSD2 dotyczących silnego uwierzytelniania klienta (SCA) oraz raportowania fraudów. Wymogi kapitałowe kumulują się — firma z dual licensing potrzebuje kapitału pod MiCA i pod PSD2 jednocześnie, bez wzajemnego zaliczania.

Ale jest fundamentalny problem: Polska nie ma dziś obowiązującej ustawy, która by to egzekwowała.

Polska nie zdąży wdrożyć MiCA

12 lutego 2026 roku prezydent Karol Nawrocki po raz drugi zawetował ustawę o rynku kryptoaktywów. Pierwszego weta udzielił 1 grudnia 2025 roku. Poprawiona wersja ustawy różniła się od pierwotnej kosmetycznie — obniżono maksymalną opłatę nadzorczą do 0,1% przychodów. Reszta pozostała bez zmian. Prezydent ponownie uznał przepisy za nieproporcjonalne.

Wynik? Polska jest jednym z ostatnich krajów UE bez wdrożonych przepisów MiCA. Na dziś:

  • Nie ma możliwości złożenia wniosku o licencję CASP w Polsce — KNF nie ma podstawy prawnej do przyjmowania wniosków
  • KNF nie ma narzędzi do nadzoru rynku kryptoaktywów pod MiCA
  • Podmioty wpisane do rejestru VASP mogą działać tylko do 30 czerwca 2026 roku — potem tracą podstawę prawną
  • Nawet w najbardziej optymistycznym scenariuszu żaden polski podmiot nie uzyska licencji CASP przed lipcem 2026 — a o dual licensing (CASP + PI) nie ma nawet co marzyć

Dla porównania: Czechy, Litwa, Francja, Niemcy — wszystkie te kraje mają działające procedury CASP od miesięcy. Ich firmy już paszportują usługi na całą UE, w tym na Polskę. A polskie firmy? Stoją w miejscu i patrzą na zegar.

Brak krajowej ustawy oznacza też, że Komisja Europejska może wszcząć postępowanie naruszeniowe przeciwko Polsce, z ryzykiem zasądzenia kar przez Trybunał Sprawiedliwości UE.

Co robi Wanda Exchange?

Nie czekamy.

Od kilku tygodni prowadzimy aktywne rozmowy z regulatorami i partnerami w innych jurysdykcjach UE. Szukamy optymalnego kraju do uzyskania licencji CASP — takiego, który ma działającą procedurę, rozsądne wymagania i nie dopisuje 100 stron regulacji ponad to, co wymaga MiCA.

Równolegle badamy opcje dual licensing (CASP + PI) lub partnerstwa z licencjonowanym PSP, żeby po uzyskaniu CASP móc oferować pełny zakres usług — łącznie z transferami stablecoinów.

Kiedy uzyskamy licencję, spaszportujemy ją na Polskę. Na mocy artykułu 65 MiCA każdy CASP licencjonowany w jednym kraju UE może świadczyć usługi we wszystkich 27 państwach członkowskich — wystarczy notyfikacja do organu nadzoru kraju docelowego.

Będziemy mogli legalnie obsługiwać polskich klientów, tak jak dzisiaj. Jedyna różnica? Podatki zapłacimy poza Polską. Miejsca pracy stworzymy poza Polską. Siedziba spółki będzie poza Polską.

Z Litwy do Polski, z Polski do…?

Znam tę drogę, bo ją już przeszedłem — ale w odwrotnym kierunku.

Zoltic Sp. z o.o. powstała w Polsce. Świadomie. Mieliśmy działającą firmę na Litwie od 2022 roku — spółkę zależną Wanda Exchange. Ale podjąłem decyzję, żeby przenieść centrum operacyjne do Polski. Bo tu chciałem płacić podatki. Tu chciałem zatrudniać ludzi i budować firmę.

W styczniu 2025 roku uzyskaliśmy licencję VASP w Polsce. Zainwestowaliśmy w procedury AML/KYC, w infrastrukturę custody, w relacje z bankami, w compliance. Zbudowaliśmy coś, co działa.

A teraz polskie państwo mówi mi: „Nie mamy dla ciebie procedury. Nie możesz złożyć wniosku o licencję CASP. Twoja licencja VASP wygaśnie w lipcu. Życzmy powodzenia."

Nie jestem jedyny. Cała polska branża kryptowalut stoi pod ścianą. Firmy, które chciały tu budować, płacić podatki, zatrudniać ludzi — są wypychane do Czech, na Litwę, do Francji, na Maltę. Nie dlatego, że chcą. Dlatego, że polskie państwo nie dało im innego wyjścia.

I nawet gdyby ta ustawa przeszła w swoim brzmieniu — ze 100+ stronami regulacji wobec kilkunastu w Czechach, z blokowaniem domen „jednym kliknięciem", z opłatami nadzorczymi — i tak byśmy musieli się przenieść. Bo prowadzenie firmy krypto w takim otoczeniu regulacyjnym nie ma sensu ekonomicznego, kiedy sąsiad daje ci ten sam paszport europejski za ułamek kosztów i w ułamku czasu.

Szkoda. Przeniosłem firmę z Litwy na Polskę, żeby tu płacić podatki i zatrudniać ludzi. A polskie państwo mnie wypędziło. I nie tylko mnie — całą branżę krypto.

Co to oznacza dla Ciebie — klienta Wanda Exchange?

Uspokajam: Twoje środki są bezpieczne, a nasze podstawowe usługi działają.

Od 1 marca 2026 roku wprowadzamy zmiany wynikające z wymogów EBA:

  • Wymiana EUR/PLN na kryptoaktywa (w tym stablecoiny) — działa bez zmian
  • Wymiana kryptoaktywów na fiat — działa bez zmian
  • Custody — Twoje środki są bezpiecznie przechowywane
  • Wypłata BTC, ETH i innych kryptoaktywów niebędących EMT — działa bez zmian
  • Wysłanie USDT, USDC i innych stablecoinów (EMT) z platformy na portfelniedostępne do czasu uzyskania przez nas licencji PI lub zawarcia partnerstwa z PSP

Jeśli potrzebujesz wypłacić wartość trzymaną w stablecoinach — zamień je na fiat (EUR/PLN) i wypłać przelewem, albo zamień na BTC/ETH i wypłać na portfel.

Pracujemy nad tym, żeby przywrócić pełną funkcjonalność transferów stablecoinów jak najszybciej — przez uzyskanie odpowiednich licencji w jurysdykcji, która nam na to pozwala.

Co dalej?

Polska potrzebuje nowej ustawy. Takiej, która wdraża MiCA bez goldplatingu — bez dopisywania setek stron regulacji ponad to, co wymaga rozporządzenie unijne. Takiej, która daje KNF narzędzia do nadzoru, ale nie wypycha całej branży za granicę.

Zespół profesora Krzysztofa Piecha pracuje nad alternatywnym projektem w formule „UE + 0" — bez dodatkowych krajowych naleciałości. Trzymam kciuki, bo polska branża krypto tego potrzebuje.

A my robimy to, co powinien robić każdy odpowiedzialny biznes w tej sytuacji — szukamy legalnej ścieżki, żeby dalej obsługiwać naszych klientów na pełnych obrotach. Nawet jeśli ta ścieżka prowadzi przez inną jurysdykcję. Nawet jeśli to oznacza, że podatki polecą gdzie indziej.

Nie wyjeżdżamy, bo chcemy. Wyjeżdżamy, bo nie dano nam innego wyboru.